sobota, 30 czerwca 2012

Penny Jordan - Smak zemsty

Autor: Penny Jordan
Tytuł: Smak Zemsty
Wydawnictwo: Mira
Opis książki: Kiedy w dramatycznych okolicznościach ginie ojciec Geraldine Frances Fitzcarlton, jej życie zmienia się na zawsze. Przez wiele lat szukała oparcia w kuzynie Charlesie. Przystojny i cyniczny Charles bez skrupułów manipulował zakochaną w nim, nieatrakcyjną i zakompleksioną nastolatką. Teraz, w bolesnym dla niej momencie, też ją zawodzi. Przyłapany na zdradzie, przyznaje, że udawał miłość, by zdobyć jej majątek. Od tej pory upokorzona Geraldine podporządkowuje swoje życie dążeniu do zemsty. Jest gotowa na wszystko, byle tylko Charles cierpiał równie mocno, jak ona. Opuszcza rodową posiadłość i wyjeżdża do Szwajcarii. Tam, w luksusowej klinice, przechodzi prawdziwą metamorfozę.
Ocena: 5/6


Mówi się, że zemsta ma słodki smak i najlepiej smakuje na zimno. Czy aby na pewno? „Smak zemsty” Penny Jordan obrazuje cierpienia młodej kobiety, która została dotkliwe zraniona. I która planuje rewanż, i to okrutny.

Główną bohaterką powieści jest bardzo zdolna, inteligentna i niezwykle wrażliwa Geralidine Frances. W przyszłości również szlachcianka, dzięki odziedziczeniu ogromnego majątku. Czy można chcieć więcej? Pomimo prowizorycznie bajkowego życia, Geraldinie brakuje czegoś, a dokładnie urody. I chociaż jest naprawdę wspaniałą dziewczyną, walczy z masą kompleksów, nadwagą i brzydotą. To wszystko niewątpliwie negatywnie wpływa na jej życie – nie ma przyjaciół, potencjalnych kandydatów na męża i pewności siebie. Jedyną osobą która zabiega o jej względy, jest kuzyn Charles, jednak jego intencje nie są szczere. Ona - naiwna i niepewna przyszłości wierzy w każde jego słowo. Dopiero wypadek ojca sprawia, że Geraldinie opadają klapki z oczu. Znika na długie lata pod pozorem samobójstwa i rozpoczyna całkiem inne życie pełne romansów, uwodzenia i zemsty.

Resztę recenzji przeczytać można TUTAJ
Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości portalu Dlalejdis.pl za co serdecznie dziękuję.
Powieść można nabyć w sieci księgarni Gandalf.

piątek, 29 czerwca 2012

Joanna Opiat-Bojarska - Blogostan

Autor: Joanna Opiat-Bojarska
Tytuł: Blogostan
Wydawnictwo: Replika
Opis książki: Kiedy Internet staje się narzędziem manipulacji i nadużyć…
Dla Sylwii ucieczką od problemów: chłopaka myślącego tylko o zabawie, szefa zalegającego z wypłatą, matki niemogącej sobie poradzić ze zdradą męża oraz tajemnicy ojca, jest założenie bloga.
Początkowo to tylko forma rozrywki, jednak z czasem blogowanie wciąga dziewczynę coraz bardziej, stając się prawdziwą obsesją.
Antidotum na kłopoty powoli staje się trucizną... 

Ocena: 5,5/6

Świat blogów nie jest mi obcy już od dobrych kilku lat, zresztą nie tylko mi. Praktycznie co 3 osoba ma doświadczenie w prowadzeniu internetowego pamiętnika, forum, strony czy czegoś podobnego. Dlatego jak tylko ukazała się powieść Joanny stwierdziłam, że jest to książka idealna dla mnie i którą koniecznie muszę przeczytać. Spodziewałam się bełkotu nastolatki, której jedynym problemem jest w co się ubrać na randkę lub jakim błyszczykiem pomalować usta. Jednak jakie było moje zaskoczenie gdy dostałam historię pełną emocji i przestróg, z której można wyciągnąć wiele ważnych wniosków na przyszłość.

Główną bohaterką powieści jest świeżo upieczona studentka Sylwia Michalak. Dwudziestokilkulatka która dopiero co dostała pracę w dobrze prosperującej firmie, zakłada bloga by dzielić się swoim życiem z innymi. Opisuje na nim wszystko - relacje ze swoim chłopakiem Patrykiem, które nie zawsze są kolorowe, przedstawia matkę, która to rozwiodła się z jej ojcem, kiedy ta była jeszcze malutką dziewczynką itp. Jednym słowem, wszystko to co uważa za ważne dla siebie i co może zainteresować innych. Z początku traktuje blogowanie jako zabawę, wypełniacz wolnego czasu, miejsce gdzie może się wyżalić i opowiedzieć o swoich problemach. Z czasem przeradza się to w obsesję. Sylwia zatraca się w wirtualnym świecie całkowicie, zapomina o bliskich osobach i o realnym życiu. Czy uda jej się z tego wyjść? Jakie konsekwencje poniesie z powodu bloga? Tego dowiecie się czytając.

Po skończonej lekturze miałam naprawdę ogromny mętlik w głowie. Książka porusza bardzo ważny problem: uzależnienie od internetu, bo w końcu to jest główną przyczyną całego zamieszania. W czasie nudy szuka się przeróżnych stron, zakłada konta na portalach czy forach, i nie wiedząc kiedy, wciągamy się w to wszystko bezpowrotnie. Ja osobiście mogę powiedzieć, że jestem uzależniona od internetu, ale między mną a Sylwią jest pewna różnica - nigdy nie posunęłabym się do publikowania sekretów z własnego życia. "Blogostan" to nie tylko historia dziewczyny która wpada w obsesję blogowania, to przestroga dla nas wszystkich jak cienka jest linia między nic nie znaczącą rozrywką a poważnym wpadnięciem w wirtualne kłopoty.

Autorka posługuje się prostym i klarownym językiem. Młodzieżowy i lekki styl sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko i to z wielką przyjemnością. Fabuła intryguje, nie pozwala odłożyć lektury na półkę - chce się wiedzieć, jak daleko posunie się jeszcze Sylwia, i jakie historie z życia opublikuje. Co do bohaterów, nie mam zastrzeżeń. Jednak postać samej Michalakowej może niekiedy bardzo irytować, ale to tylko na początku. Wraz z dalszym rozwojem wydarzeń, człowiek poznaje ją i rozumie co tak naprawdę nią kieruje. Autorka celowo ukazała Sylwię w takim świetle, by pokazać że życie opisywane na blogu nie zawsze odzwierciedla to co tak naprawdę się w nim dzieje.

Na koniec muszę wspomnieć o oprawie graficznej - jest niesamowicie piękna. Delikatność i subtelność aż do nas krzyczą. Pastelowe kolory okalają siedzącą kobietę, której twarzy nie widzimy a która wydaje się być całkowicie pochłonięta wpatrywaniem się w ekran swojego laptopa, odzwierciedlając całą historię opisaną w książce. Na środek również narzekać nie można - zero błędów i wad. Wydanie perfekcyjne.

Reasumując: polecam każdemu, kto choć raz miał styczność z blogowym światem. "Blogostan" to opowieść, która mogła/może przytrafić się każdemu z nas, bez wyjątku. Każdy dobrze wie, jak wielką moc ma internet i jak bardzo pochłania nam czas. Jest odskocznią, ale i wielkim zagrożeniem i tylko osoby naprawdę myślące mogą przetrwać w nim nie pakując się w kłopoty. Książkę należy potraktować poważnie - nie jest to bzdurna historia o (za przeproszeniem) pierdzieleniu od rzeczy, ale konkretna opowieść z morałem na końcu. A koniec jest co najmniej...niespodziewany. Ale jedno mogę powiedzieć: kiedy tylko dobrniecie do ostatniej strony, zadacie sobie pytanie: "Czy mój wirtualny świat to nadal rozrywka, czy już poważne uzależnienie."



Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Replika za co serdecznie dziękuję.
Książkę można również nabyć w sieci księgarni Gandalf.

czwartek, 28 czerwca 2012

L.H. Zelman - Bezsenność anioła

Autor: L.H.Zelman
Tytuł: Bezsenność anioła
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Opis książki: Jeśli pewnego dnia okaże się, że jesteś aniołem i twoja obecność na ziemi to nie przypadek... Czy w to uwierzysz? 
Azathra powraca na ziemię w nowym wcieleniu. Już nie jest zakompleksioną dziewczyną, lecz piękną i pewną siebie kobietą. I ma bardzo poważne zadanie do wykonania. Zadanie, które spędza jej sen z powiek... Z zastępem aniołów u boku musi stanąć do walki z przeciwnikiem, który już raz próbował ją zgładzić... Jednak wycieńczona bezsennością może być łatwym celem dla Upadłych...  Czy zdoła wykonać powierzone jej zadanie i nie ulec zniewalającej mocy zła. Czy Kasparowi uda się odzyskać jej miłość?  
Ocena: 5/6

Nie miałam okazji jeszcze napisać recenzji pierwszej części - nie wiem jak mi to umknęło, a już biorę się za drugą. Zaległość oczywiście nadrobię, ale jestem świeżo po tej lekturze i muszę podzielić się z wami swoimi przemyśleniami. A więc zapraszam.

Azathra ponownie wraca na ziemię, ale już w całkiem innym wcieleniu. Pewna siebie, nieziemsko piękna i silna kobieta otrzymuje bardzo ważne zadanie. Połączenie więzami Drzewa Życia, które zostało zniszczone przez podstępnego i zbuntowanego anioła Samaela, należy teraz do niej. Jednak nie jest to takie proste. Potężna anielica siedząca w ciele Andrei, ma do ochrony aż siedmiu archaniołów. Czas płynie coraz szybciej. Woja zbliża się wielkimi krokami, Upadli cieszą się, że 10 sefir ukrytych w ciałach ludzi, okazują się całkiem próżne. Azathra jednak nie jest sama. Ma swoją tajną broń.

Kiedy tylko skończyłam część pierwszą, od razu postawiłam wysoki próg następnej książce w kolejności. I nie zawiodłam się. Autorka spisała się na medal, tworząc kolejny tom na wysokim poziomie, który nawet mogłabym uznać za lepszy niż poprzedni. Nie sposób się oderwać od czytania. A samo zakończenie wbija w fotel na całego.

Zelman posługuje się klarownym językiem, przynajmniej do tej pory tak było. W "Bezsenności anioła" jednak postanowiła poeksperymentować co nawet jej się udało. Wplecenie w młodzieżowy slang, pięknego i bogatego słownictwa nie zawsze wychodzi najlepiej. Tutaj wyszło i to naprawdę nieźle. Fabuła jest jasna i klarowna, akcji za wiele niby nie ma, ale jednak jest. Na pewno nie można się nudzić przy tej książce, jest zbyt intrygująca. Chce się odkryć wraz z bohaterka tajemnice, zawalczyć o słuszną sprawę i...zakochać się bez pamięci. Świetne połączenie różnych gatunków literackich, które zebrane w jedną kupę tworzą kompletna całość.

Oprawa graficzna, no nie mogłam o niej nie wspomnieć. Każda okładka z tej serii zachwyca mnie po całości. Nuda tajemnicy i melancholii, okalane czernią a na pierwszym planie młoda dziewczyna - czy można chcieć czegoś więcej. Na zawartość książki zresztą też narzekać nie można. Nie ma błędów ani stylistycznych ani ortograficznych. Czytelna czcionka i widoczne rozdziały. Naprawdę, rewelacja.

Co mogę jeszcze dodać? Czytajcie kochani. Świat przedstawiony w "Bezsenności anioła" jest niecodzienny i wyjątkowy. Gwarantuję wam, że będziecie czytać z wypiekami na twarzy i po skończeniu tomu drugiego, będziecie myślami już przy trzecim. Autorce gratuluję pomysłu i wykonania - jeden z lepszych paranormali jakie mogłam czytać ostatnimi czasy.


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Nasza Księgarnia za co serdecznie dziękuję.

Książkę można również nabyć w sieci księgarni Gandalf.pl

wtorek, 26 czerwca 2012

Kat Falls - Podwodny Świat: Mroczny dar

Autor: Kat Falls
Tytuł: Podwodny Świat: Mroczny dar
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Opis książki:  W nieodległej przyszłości na skutek globalnego ocieplenia poziom oceanów podnosi się tak bardzo, że większa cześć kuli ziemskiej zostaje zalana. Ci, którzy przeżyli, mieszkają w gigantycznych, ponurych blokach przypominających ule. Jednak dla odważnych, spragnionych wolności jest jeszcze jedno wyjście…Tay od urodzenia mieszka na dnie oceanu. Kiedy farma jego rodziców staje się obiektem ataku banitów, chłopak rozpoczyna walkę o dom – jedyny, jaki zna. W towarzystwie Gemmy, dziewczyny z lądu, która przybyła pod wodę w poszukiwaniu brata, przekracza granicę brutalnej rzeczywistości i odkrywa sekrety zagrażające podwodnej kolonii.
Ocena: 4/6


Historia o życiu w podwodnym świecie to raczej rzadkość. Wampiry, wilkołaki, anioły owszem...ale cywilizacja ludzka która stroni od lądu, a kocha i mieszka tylko w głębinach - tego jeszcze nie było. Mimo iż ekolodzy prześcigają się w tworzeniu co rusz to nowych teorii na temat zatopienia świata, nikt nie wyobraża sobie jakby to mogło wyglądać naprawdę. Dzięki Kat Falls i jej "Podwodnemu światu" wszystko nabiera nowego znaczenia.

Głównym bohaterem powieści jest Tay, młody chłopak który od urodzenia wraz z rodziną mieszka pod wodą. Nie jest tylko zwykłym nastolatkiem - posiada połysk i mroczny dar, którego tajemnicy nie chce nikomu zdradzić. Obawa przed testami i eksperymentami na nim jest silniejsza niż wyjawienie prawdy komukolwiek. Tay kocha swoje życie, podwodną farmę i to kim jest. Nie wyobraża sobie życia na powierzchni i nie rozumie ludzi którzy tam są. Podczas jednej z wycieczek spotyka Gemmę, rówieśniczkę która przypływając z powierzchni do koloni ma nadzieję na odszukanie brata. Chłopak postanawia jej pomóc, jednak już od samego początku padają podejrzenia, że został on zamordowany przez banitów pod przewodnictwem strasznego Cienia. Od czasu najazdów dna nie są już bezpieczne. Czy uda im się odnaleźć brata Gemmy?

Do książki podeszłam z wielką rezerwą, nie liczyłam na to że mi się spodoba. A tu takie zaskoczenie. Powieść jest pełna akcji i niesamowicie plastycznie przedstawionego świata. Punkt widzenia Tay'a jest naprawdę ciekawy, rzadko kiedy mam okazję czytać historię opowiadaną oczami chłopaka. Autorka skupiła się na szczegółach, jednak nie ma tutaj miejsca na przynudzanie bądź nic nie wnoszące opisy. Wręcz przeciwnie, wartka akcja i niezłe tępo prowadzą nas bardzo szybko przez część pierwszą.

Katy pięknie przedstawiła podwodny świat, ma się wrażenie jakby ona tam mieszkała. I to jest największym plusem tej książki. Delikatność i barwność, subtelność i wyrazistość - to tylko nieliczne cechy jakimi można opisać podwodną cywilizację. Do tego naprawdę interesujący bohaterowie i niecodzienny pomysł na fabułę, sprawiają, że książkę można uznać choć po części jedyną w swoim rodzaju.

"Mroczny dar" to lektura idealna na wolne wieczory, bądź deszczowe dni kiedy to nie mamy co ze sobą zrobić. Prosty i przystępny język jakim autorka się posługuje, niewątpliwe pozwala na szybkie i przyjemne czytanie bez większego zastanawiania się. Jedyną wadą książki jest jej objętość i zakończenie. Czytelnik czuje pewien niedosyt i brak tego "czegoś". Jednak jest to chyba spowodowane wstępem do następnej części, która ma się ukazać w najbliższym czasie. Osobiście polecam, ja sama spędziłam z nią całkiem miłe popołudnie i zachęcam do zapoznania się z podwodnym światem z którego na pewno nie będziecie chcieli wracać zbyt prędko.

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości księgarni Merlin i tam właśnie możecie ją nabyć.

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Nigel Suckling - Wampiry

Autor: Nigel Suckling
Tytuł: Wampiry
Wydawnictwo: Bellona
Opis książki: Czy ktoś, kto widział dziesiątki filmowych wersji czynów Draculi i Nosferatu może jeszcze dowiedzieć się czegoś nowego o tych tajemniczych i przerażających istotach?
Zdecydowanie tak.
Książka Nigela Sucklinga zawiera mnóstwo najczęściej nieznanych albo mało znanych faktów dotyczących niezwykle złożonego fenomeny wampiryzmu. Okazuje się na przykład, że ów rodzaj wampira znany nam z literatury i filmu jest tylko jednym z wielu. Również sposoby zgładzenia tych potworów nie ograniczają się do czosnku i osikowego kołka.

Ocena: 5/6

Wydawnictwa co chwila prześcigają się w wydawaniu co rusz to nowych książek poświęconych legendom i podaniom o wampirach. Skąd się wzięły? Jak je zabić? Jak je odnaleźć? Czy można się z nimi zaprzyjaźnić? Na te i inne pytania potencjalnie mamy znaleźć odpowiedź w ów książkach. Jednak tutaj zaczynają się schody. Bardzo ciężko znaleźć teraz oryginalną i ciekawą lekturę, która choć w małym stopniu przybliży nas do poznania prawdy o legendarnych krwiopijcach. Tak jak wcześniej, tak i tu podeszłam do książki z wielką rezerwą - bo przecież co nowego on może wnieść. Jakie było moje zaskoczenie, gdy po skończeniu powiedziałam: "Wow. To było naprawdę coś".

Książka rozpoczyna się pięknym wprowadzeniem od autora, który wzbogacił je cytatem z powieści Stokera. Dalej przechodzimy do rozdziałów - a mamy ich 5. Już od samego początku widać na czym Nigel będzie bazował analizując postać wampira. "Drakula" Brama to z pewnością jedna z najlepszych książek wampirycznych wszech czasów, która to zapoczątkowała wampiromanię. Suckling w każdym z obszernych rozdziałów przedstawia nam różnorodne mity i legendy na temat krwiopijców. Podróżujemy przez Grecję i Rzym by za chwilę przenieść się na Bliski Wschód i tam zapoznać się z podaniami o potworach nocy. Wbrew pozorom to nie jest miła i piękna lektura. Wręcz przeciwnie. Bez owijania w bawełnę czytamy o sukkubach, morderczych strzygach i upiorach które tylko czekają by zatopić zęby w naszej szyi. A to dopiero początek. Rozważania autora owiane są nutą tajemnicy i grozy, a on sam prowadzi nas wprost w objęcia krewnych samego Hrabiego Draculi.

Muszę powiedzieć, że książka zrobiła na mnie niemałe wrażenie. Lekki język jakim posługuje się autor, ale umiejętnie wpleciona w nie symfonia grozy tworzy bardzo ciekawy i mroczny klimat. Przy niektórych rozdziałach miałam aż gęsią skórkę. Nigel ukazuje nam świat wampirów taki jaki był naprawdę - legendy, mity są oryginalne, bez ubarwień czy pominięć. Dodając do tego jeszcze prosty styl i ogromną wiedzę otrzymujemy książkę która wbija w fotel na parę godzin.

Ogromnym plusem jest oprawa graficzna. Sama okładka przyciąga wzrok, ale środek - to już jest bajka. W książce znajduje się wiele pięknych i ciekawych obrazów, plakatów bądź rysunków znanych (lub nie) autorów. Bezapelacyjnie wzbogaca to książkę. Mamy wampira wychodzącego z trumny by się pożywić, nietoperza wystawiającego swoje kły, a nawet piękne kobiety w których można dostrzec szaleństwo krwi. Miło jest między czytaniem spojrzeć na dane dzieło i porównać sobie jak bardzo wampiry zmieniły się na przestrzeni kilkunastu lat. A zmieniły się bardzo. Zamiast budzących strach i przerażenie krwiopijców, mamy teraz błyszczące się gwiazdy z którymi można się zaprzyjaźnić...baa...nawet się umówić. Żeby nie powiedzieć, że hajtnąć i wyprodukować masę małych wampirzątek. Ale co zrobić. Ta książka to naprawdę miła odmiana od tego co serwuje nam teraz współczesna literatura. Warto jest wrócić do pierwszych podań o wampirach i przypomnieć sobie czasy Brama Stokera i jego twórczości.

Osobiście polecam i to bardzo. Pięknie wydana i bogato ilustrowana książka Nigela Sucklinga to świetna pozycja dla fanów wampirów i nie tylko. Osoby lubiące legendy, straszne historie i przenoszenie się w czasie również będą zachwyceni - przynajmniej mam taką nadzieję. "Wampiry" serwuje nam ogromną dawkę przeszłości za którą tak tęsknimy, cieszy oko malowniczymi plakatami i skłania do postawienia sobie pytania: "Gdzie się podziały tamte wampiry..." Serdecznie polecam.

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Bellona za co serdecznie dziękuję.
Książkę można zakupić w sieci księgarni Gandalf.

sobota, 23 czerwca 2012

Stosik 6 - czerwiec

W dniu dzisiejszym zapraszam was na notkę stosikową. Uzbierało mi się trochę książek z czego jestem niezmiernie zadowolona. Zawitał u mnie znów czas kiedy to mogę siedzieć całymi dniami z książką w ręku zapominając o Bożym świecie. Chociaż jak na ironię wróciła do mojego miasta piękna pogoda i wzywa tylko by wyjść z domu na spacer...więc rozwiązanie jest proste - park i czytanie :D
Mam nadzieję, że i u was świeci słoneczko, oceny już wystawione a wy szykujecie się do rozpoczęcia zasłużonego wolnego. Książek macie pod dostatkiem a i czasu wam nie braknie. 
Zanim opublikuję moje zdobycze zapraszam was do zakładki O MNIE - została zaktualizowana i wzbogacona w....no właśnie, zobaczcie :D Do tego założyłam fanpage mojego bloga - na niego również zapraszam, będzie mi miło jeśli klikniecie "LUBIĘ TO". To chyba tyle, bez zbędnego przynudzania: OTO STOS:

OD GÓRY LEWEJ STRONY:
* S.C. Lewis - Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa (pożyczone od przyjaciela)
* Andy Andrews - Mistrz (od wydawnictwa Otwarte)
* Jolanta Kwiatkowska - Pułapka nowego roku (od wydawnictwa MG)
* Anna Makos - A miało być tak spokojnie (od portalu DlaLejdis.pl)
* Susan Wiggs - A między nami ocean (j.w.)
* Anna Fincer-Ogonowska - Alibi na szczęście (j.w.)
* Agnieszka Lingas-Łoniewska - W zapomnieniu (j.w.)
* Agnieszka Geschlecht - Arida (od Warszawskiej Firmy Wydawniczej)
* Karolina Andrzejak - Castus Ignis i nawiedzający sny (j.w.)
* Jacoby i Irwin - Dr. House i filozofia (od Grupy Wydawniczej Helion)
* Douglas L. Howard - Dexter taki sympatyczny morderca (j.w.)
* Michael Augustyn - Wład Drakula (od wydawnictwa Bellona)
* Nigel Suckling - Wampiry (j.w.)

OD GÓRY PRAWEJ STRONY: 
* Barbara Delinsky - Nikt się nie dowie (od Księgarni Merlin)
* Kat Falls - Podwodny świat: Mroczny dar (j.w.)
* Penny Jordan - Smak zemsty (j.w.)
* Laurie Faria Stolarz - Dotyk: Śmiertelne kłamstwa (od wydawnictwa NK)
* Laurie Faria Stolarz - Dotyk: Śmiertelny sekret (j.w.)
* L.H. Zelman - Bezsenność Anioła (j.w.)
* Sonia Neuman - Maja.bloog.pl (od wydawnictwa Replika)
* Joanna Opiat-Bojarska - Blogostan (j.w.)
* Renata L. Górska - Za plecami anioła (j.w.)
* Wojciech Jóźwiak - Znaki zodiaku i ich władcy (od wydawnictwa Studio Astropsychologi)
* Dirk Treusch - Jak szybko i skutecznie rzucić palenie (j.w.)
* Marcin Kurnik - Inspiracje miłości (j.w.)
* Karol Leopold Cetlin - Świadomy sen (j.w.)
* Ajahn Brahm - Opowieści buddyjskie (j.w.)

No to by było na tyle. Jak widać "trochę" mi się tego uzbierało. Listonosz śmieje się, że codziennie mnie odwiedza i chyba na poczcie powinnam sobie wyrobić Kartę Stałego Odbiorcy :D Ale co zrobić, tak to już jest. I to tyle na dzisiaj. Zabieram się za chwilę za czytanie i oczekiwanie na mamę, bo wraca dzisiaj z Niemiec. Pozdrawiam was ciepło i przesyłam moc buziaków.

Larysa

czwartek, 21 czerwca 2012

Ralf Isau - Szkarłatna partytura

Autor: Ralf Isau
Tytuł: Szkarłatna partytura
Wydawnictwo: Telbit
Opis książki: Słynna pianistka Sarah d'Albis posiada tajemniczy dar, który fascynuje naukowców - dar synestezji. To zaś oznacza, że widzi dźwięki jako barwy i kształty. Podczas premierowego wykonania nowo odkrytego utworu Franciszka Liszta w Weimarze jej oczom ukazuje się straszliwa wiadomość... Sara stara się zgłębić tajemnicę - i wpada w śmiertelne niebezpieczeństwo. Okazuje się bowiem, że Związek Ciemnych poszukuje właśnie partytury, która zapewniłaby jej właścicielowi nieograniczoną władzę. Gdyby nuty te wpadły w niepowołane ręce, oznaczałoby to koniec naszego świata. Pianistka musi stanąć przeciw wrogowi, który nie zna współczucia ani skrupułów. Tak zaczyna się szaleńczy pościg przez całą Europę...
Ocena: 6-/6


Po wielu pozytywnych recenzjach z jakimi się spotkałam, postanowiłam na własnej skórze przekonać się czy "Szkarłatna partytura" jest tak dobra jak piszą. Cóż, dobra nie jest. Jest rewelacyjna i nie do opisania. Thriller Ralfa już od pierwszych stron przenosi czytelnika w muzycznie niebezpieczną przygodę. Ale po kolei.

Historia opowiada losy Sarah d'Albis, słynnej i niezwykłej pianistki która posiada rzadki dar - dar synestezji. Oznacza to, że każdy dźwięk widzi jako barwę o określonym kształcie. Podczas jednego z koncertów, kiedy to wykonuje nowo odkryty utwór Franciszka Liszta, dopada ją wizja - ukazują jej się przerażające rzeczy, a chęć zgłębienia tego co zobaczyła, wpędza ją w ogromne niebezpieczeństwo. Związek Ciemnych poszukuje partytury, która może zapewnić im nieograniczoną władzę. Od tej pory pianistka musi stawić czoło wrogom i niebezpieczeństwu wyruszając w podróż przez całą Europę. Czy uda jej się ocalić świat? Przeczytajcie...

Muzyka jest obecna w każdej minucie naszego życia. Słuchamy jej idąc do szkoły, na spacer czy do pracy. Otacza nas wszędzie. Chyba właśnie dlatego ta książka posiada taką magię. Ukazuje nam melodie, nuty jako niesamowicie piękne i barwne zjawisko - z każdej strony czuć moc muzyki. Autor miał naprawdę świetny pomysł na książkę i jestem pod wrażeniem jego znajomości historii i wiedzy na temat twórczości Liszta.

Akcja jest wartka i pełna napięcia, nie ma czasu na nudę, nie ma czasu na zastanawianie się - los ludzkości leży w rękach jednej osoby. I to nie byle jakiej. Ralf świetnie ukazał Sharah - postać ta jest dopracowana do perfekcji. No i właśnie, tutaj mam malutkie zastrzeżenie. Jest dopracowana aż za bardzo. Czasami jest wręcz irytująca - wszędzie szuka spisków, a jej wywyższanie się może niekiedy wyprowadzić czytelnika z równowagi. Ale to tylko malutki minus, który ginie w morzu pozytywów. A jest ich wiele. Cała fabuła jest jasno i klarownie przedstawiona, plastyczne opisy miejsc przenoszą nas w inny świat - świat magii muzyki. Rzadko kiedy zdarza się by jakakolwiek książka wywołała u mnie tak silne emocje podczas czytania. "Szkarłatna Partytura" zalicza się do klasyki gatunku i jest jednym z najlepszych thrillerów jakie czytałam w przeciągu ostatnich lat.

Książka intryguje. Tajemnica jaka jest w niej zawarta nie opuszcza nas aż do samego końca, a sam dar synestezji o którym czytamy budzi w nas zazdrość, przez co książkę czyta się z jeszcze większym zapałem. Bo przecież, kto z nas nie wyobrażał sobie jakby to było zobaczyć muzykę, każdy jej dźwięk, każdą nutkę....to magia, czysta magią o czym wspomniałam już wcześniej.

Krótko mówiąc - książka jest niesamowita. To co się w niej dzieje, i to co się czuje pod czas czytania nie da się wyrazić słowami. Historia jest niecodzienna, pomysł zrealizowany fantastycznie i cała oprawa wydawnicza zwykle jest bez zarzutu. Telbit jeszcze nigdy mnie nie zawiódł - czytelna czcionka, zero błędów i ta nieziemska okładka. Naprawdę rewelacja godna podziwu. Zachęcam każdego do zapoznania się z tą książką. Ci którzy cenią sobie naprawdę dobrze skrojone bestsellery z najwyższej półki mogą być spokojni - ta książka zadowoli nawet najwybredniejszego krytyka literatury współczesnej.


Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Telbit za co serdecznie dziękuję.

Oprócz tego książkę można nabyć w sieci księgarni Gandalf.

wtorek, 19 czerwca 2012

Ogłoszenia parafialne: Wyniki konkursu i takie tam

Witam kochani,

wreszcie udało mi się dostać do neta na dłużej więc dzisiaj zaczniemy od ogłoszeń parafialnych, a jest ich trochę :D

Po pierwsze – Wyniki Konkursu!

Do mojej pierwszej rozdawajki zgłosiło się aż 35 osób, a do jej drugiej części 14. Cieszy mnie to niezmiernie i dziękuje każdej zgłoszonej osobie za zainteresowanie konkursem. Pierwsza część była w formie losowania. Skorzystałam z internetowej strony losowe.pl która to wytypowała zwycięski numerek przypisany danej osobie. Drugą część – formę pisemną, oceniłam ja z kuzynką. Gotowi na wyniki??? :D No to zaczynamy:

Zacznę od Nagrody Niespodzianki. Ciężko było wybrać najlepszą pracę, bo każda miała w sobie to coś. Jednak zwycięzca może być tylko jeden. Więc po wielu dyskusjach ogłaszam, że wygrywa Mery !!
Gratuluję kochana i czekam na maila z danymi adresowymi :)

Przechodzimy dalej:

Zestaw 3 części książek z serii Ulysses Moore trafiają do:
Numeru 10 czyli Awioli !

Gratulację kochana i czekam na maila z danymi.

No to pierwszy konkurs mamy już za sobą. Czekam 3 dni od opublikowania wyników, później ponawiam losowanie bądź wybór pracy. Wszystkim jeszcze raz dziękuję i obiecuję, że niedługo odbędzie się następny konkurs :)
Tyle jeśli chodzi o rozdawajkowe sprawy.

Po drugie – Tydzień dla Twojego bloga

Do tej pory nie mogę uwierzyć, że zostałam wytypowana. Normalnie…nie mam słów. Jest to dla mnie ogromne wyróżnienie i niesamowita, bezcenna nagroda za moją pracę. Cieszę się, że recenzje zostają czytane i komentowane, że odwiedzacie mój blog i … no i że wam się podoba. Zaczynam pisać już nieskładnie i w ogóle, ale to emocje. Dobra kończę i zapraszam na wywiad o TUTAJ :)

Po trzecie – żale, plany i co dalej…

Jak w tytule. Brak czasu – na to mogę wiecznie narzekać. Niby wakacje, niby wolne a co do czego to nie mam nawet chwili by przysiąść i napisać tak składną recenzję jaką bym chciała. Do tego rozglądam się za uczelniami i mieszkaniami i wcale kolorowo nie jest. Przeraża mnie fakt wyjazdu i zostawienia wszystkiego za sobą, ale chyba taka właśnie jest kolej rzeczy. Maturą też się martwię, czy raczej matematyką bo coś czuję że oblałam – ale zawsze jest poprawka, to mnie ratuje.
Plany, plany no to jak wspomniałam – studia. Dziennikarstwo bądź filologia angielska, czas pokaże co wybiorę, czy raczej gdzie się dostanę :D
Co dalej…? – Na pewno nie porzucę bloga. Wiem, że wszystko się zmieni, ale pisanie sprawia mi nie lada frajdę. W sierpniu wybije okrągła rocznica, w co do tej pory uwierzyć nie mogę. Zaktualizowałam zakładkę o nie – „Dziewiętnastolatka….” no, no…tak, tak..dawno temu i nie prawda, zmieniłam oprawę graficzną…blog się rozrasta i bardzo dobrze. Nabieram wprawy w tym wszystkim, w końcu najwyższa pora.
Zapraszam was również na akcję jaka rozrasta się na blogach – Shiny Box. Ja zapraszam was, a wy zapraszajcie swoich znajomych. Ciekawe prezenty, możliwość testowania za darmo kosmetyków…sprawdźcie sami TUTAJ :)

Nie będę już dalej przynudzać. Co miałam powiedzieć, napisałam i chyba tyle z tego. A no i niedługo pojawi się mój stosik na czerwiec – aj uzbierało się trochę książek. Ale to inna sprawa.
Jeszcze raz dziękuję za wzięcie udziału w moim konkursie, gratuluję wygranym a innym życzę szczęścia w następnych wygrywajkach.


Ahhh...nie mogłam się powstrzymać:D

Ściskam mocno i przesyłam buziaki.

 Larysa

niedziela, 17 czerwca 2012

Marcel Pagnol - Żona piekarza

Autor: Marcel Pagnol
Tytuł: Żona piekarza
Wydawnictwo: Esprit
Opis książki: Do małej prowansalskiej wioski, w której wszyscy się znają (choć niektóre rodziny nie rozmawiają ze sobą od kilku pokoleń, z powodów tak słusznych, iż dawno zostały zapomniane), przybywa niemłody już piekarz Aimable. Piecze doskonały chleb. Zaraz po przyjeździe jego młoda żona Aurelia ucieka z przystojnym pasterzem. Piekarz postanawia, że nie będzie wypiekał chleba, dopóki żona nie wróci do domu, ponieważ pracował tylko ze względu na nią. Mieszkańcy wioski odkrywają, że strajk nieszczęśliwego piekarza godzi również w nich – jeśli niewierna piekarzowa nie wróci, będą pozbawieni świeżego, chrupiącego chleba. Aby uratować sytuację, cała wioska musi zdobyć się na zgodną współpracę. Dotyczy to zarówno księdza proboszcza, jak i nauczyciela-antyklerykała!  
Ocena: 5/6


Z Marcelem Pagnolem spotkałam się już po raz trzeci. Po Jego dwóch poprzednich książkach, którymi do tej pory jestem zachwycona, z niemałym entuzjazmem zasiadłam do numeru trzy. I nie zawiodłam się. Świat prowansalskiej wioski znów bezpowrotnie mnie pochłonął na długie godziny.

Aimable wraz ze swoją piękną żoną przybywa do prowansalskiego miasteczka i już od pierwszych dni integruje się i zaznajamia z całą tamtejszą ludnością, piekąc dla nich w między czasie wyśmienity chleb, do którego inspiracją jest jego młodsza o parę lat żona. Jak to w małych wsiach bywa, wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą, tak i ucieczka żony piekarza z pasterzem nie pozostaje bez echa. Brak ukochanej powoduje zanik chęci do życia Aimable, a co za tym idzie brak chęci do wypieków przez co cierpi cała ludność. Jak jeden mąż jednoczą siły i wspierają piekarza, w między czasie szukając mu żony. Cała sytuacja godzi i jednoczy skłócone miasteczko, a chęć pomocy zaciera ewentualne spory. Czy uda im się odnaleźć Piekarzową? Czy Aimable odzyska chęci do życia? Aby się tego dowiedzieć, musicie sięgnąć po książkę.

I ponownie Marcel serwuje nam niesamowicie lekką, pełną humoru i uczucia książkę, którą czyta się jednych tchem. Zabawne dialogi i opisy sytuacji nie raz wywołały u mnie głośne salwy śmiechu, by po chwili uruchomić łzy z powodu cierpienia piekarza. Pomimo prostoty, lektura porusza bardzo ważny problem – zdradę. Ukazuje jak główny bohater przeżywa ucieczkę żony, ale także jak i otoczenie wpływa i działa wokół niego. Autoironia i solidarność mieszkańców to tylko nieliczne kwestie jakie zostają umieszczone w książce.

Niebanalna fabuła z morałem i wieloma wartościami życiowymi, po przeczytaniu daje dużo do myślenia. Skłania do refleksji. To taka bajka dla dorosłych, z której mamy wyciągnąć wnioski. Napisana prostym i klarownym językiem, sprawia że czyta się szybko, łatwo i przyjemnie. Wzrusza, bawi i uczy. Czy można chcieć czegoś więcej? Pagnol umie połączyć kilka stylów jednocześnie dzięki czemu otrzymujemy świetnie skrojoną książkę.

Jednym słowem: rewelacja. Po raz trzeci jestem w pełni usatysfakcjonowana twórczością Marcela i jestem pewna, że jeszcze nie raz do tej książki wrócę. Barwne postaci, spójna gra słów i plastycznie opisane miejsca to to, czego teraz współczesnej literaturze brakuje. Do tego piękne wydanie od Esprit – czytelna i widoczna czcionka, bezbłędny druk i delikatna okładka. Naprawdę kocham tę serię książek. Zdecydowanie polecam każdemu, kto ceni sobie dobrą i wysokich lotów twórczość autorów którzy wiedzą o czym piszą, a co najważniejsze co chcą przekazać. Gwarantowane kilka godzin w innym świecie, gdzie problemy bohaterów stają się naszymi, a wartka akcja pochłania nas na całego.


Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Esprit za co serdecznie dziękuję.

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Nicola Cornick - Kłopotliwy dług księżnej

Autor: Nicola Cornick
Tytuł: Kłopotliwy dług księżnej
Wydawnictwo: Mira
Opis książki: Księżna Isabella Di Cassilis ma jasno określony cel. Po zmarłym mężu odziedziczyła ogromne długi i gotowa jest zrobić wszystko, byle tylko nie trafić za kraty więzienia dla dłużników. Dlatego postanawia poślubić jednego ze skazanych na dożywocie i w ten sposób zrzucić na niego jarzmo swoich zobowiązań finansowych. Przekraczając próg mrocznego londyńskiego więzienia, nie spodziewa się, że w ponurych lochach spotka mężczyznę, którego dwanaście lat wcześniej porzuciła bez słowa przed ołtarzem. Marcus Ellis, siódmy hrabia Stockhaven, nie domyśla się, że Isabella zostawiła go wtedy wbrew swej woli. Wspomnienie chwil, kiedy na próżno czekał w kościele na ukochaną, nadal wywołuje w nim żal i złość. Teraz nadarza się niespodziewana okazja, by odpłacić pięknym za nadobne.
Ocena: 5/6


Nie łatwo teraz spotkać romans, który zawierałby ciekawą fabułę, dobrą akcję i wyrazistych bohaterów. Autorzy co rusz prześcigają się w pisaniu przeróżnych historii, byle tylko zapchać półki księgarni. Na szczęście zdarzają się pisarze z powołania, którzy wiedzą co chcą przekazać. Taką osobą jest Nicola Cornick, gdzie w swojej powieści „Kłopotliwy dług księżnej” wprowadza czytelnika w świat XIX wiecznej Anglii i nieokiełznanej miłości rodzącej się w niej.

Główną bohaterką jest Księżna Izabella Di Cassillis, która wbrew pozorom wcale nie wiedzie łatwego życia. Pozbawiona prawdziwej miłości i wydana przez ojca w celu uregulowania rodzinnych zobowiązań, kobieta poślubia Księcia Ernesta – oziębłego bawidamka, dla którego liczą się tylko bale i hulanki do białego rana. Przez taki tryb życia wprowadza siebie i małżonkę w ogromne długi, by potem umrzeć w ramionach kochanki i zostawić samą sobie Księżnę Izabellę. Od tej pory żyje ona w ciągłym strachu, gdyż za brak spłacenia należności grozi jej więzienie. Przed sobą widzi dwa wyjścia – ucieczkę z kraju lub ponowne małżeństwo z którymś ze skazańców, w celu obarczenia długami współmałżonka. Nieoczekiwanym zrządzeniem losu jest spotkanie po 12 latach z dawnym ukochanym. Od tej pory wszystko nabiera nowego znaczenia. Czy miłość przezwycięży nieczyste intencje? Czy dwoje dorosłych ludzi znajdzie w sobie dawną miłość? Tego dowiecie się czytając książkę.


Dalszą część recenzji możecie przeczytać TUTAJ.

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości portalu dlalejdis.pl

czwartek, 7 czerwca 2012

Sharon Osbourne - Zemsta

Autor: Sharoin Osbourne
Tytuł: Zemsta
Wydawnictwo: Telbit
Opis książki: Współczesna powieść o złudnej magii Hollywood, z uniwersalnym motywem sióstr-rywalek osadzonym w realiach brutalnego amerykańskiego show-biznesu. Dwie siostry. Jedno marzenie. Lepsza bierze wszystko. Siostry Chelsea i Amber Stone mają to, czego potrzebuje przyszła gwiazda Hollywood - urodę, talent, pasję...i matkę, która zrobi wszystko, by choć jedna z córek spełniła jej własne, porzucone niegdyś marzenie o sławie. Wkrótce obie trafiają do show-biznesu i poznają jego bezwzględne reguły, które jedną wynoszą na sam szczyt, a drugą na długie lata strącają do piekła używek i samotności. Jednak w świecie pełnym blichtru i luksusu nic nie jest dane raz na zawsze - role szybko się odwracają....

Ocena: 5+/6

Sharon Osbourne od niepamiętnych czasów zawsze kojarzyła mi się tylko i wyłącznie, jako żona sławnego rockmana Ozzy’ego. Nawet nie wiecie jaka zaskoczona byłam widokiem książki jej autorstwa. Po „Zemście” nie spodziewałam się rewelacji, bo w końcu co taka kobieta może wnieść nowego w literaturę. No właśnie może, i to wiele. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że ta powieść daje świeższe i racjonalniejsze spojrzenie na świat i życie Hollywoodu o którym tak często marzymy.

Margaret Michaels już jako dziecko marzyła o sławie i życiu w świetle reflektorów, dlatego podjęta przez nią decyzja w wieku szesnastu lat, o tym by wyjechać do Londynu i spełnić marzenia, nie była niczym strasznym i ciężkim. Jednak nic nie przychodzi łatwo. Wiążąc się z Derekiem Stonem i zachodząc z nim w ciążę przekreśla raz na zawsze swoje marzenia i plany. Kiedy chłopak dowiaduje się o przyszłym dziecku ucieka i zostawia Margaret samą, no może nie do końca. Z pomocą przychodzi jej George – brak Dereka z którym, w późniejszym czasie wiąże się i pobiera. Zaraz później rodzi się pierwsza córka - Chelsea, którą mężczyzna traktuje jak własną, a po niej druga – Amber. Życie Marg nabiera sensu i już planuje przyszłość dziewczynką – jej niespełnione sny o sławie, mają stać się marzeniami córek. Od samego początku to Amber jest jej faworytką, i to w niej pokłada największe nadzieje. Jednak szczęście bywa przewrotne, i to Chelsea dostaje główna rolę w popularnym serialu. Ale w świecie Hollywood nie ma nic stałego, a role szybko mogą się odwrócić. Czy tak właśnie będzie? Przekonajcie się sami.

Od tej książki nie można się oderwać. Dosłownie. Czyta się ją jednym tchem i z wypiekami na twarzy. Sharon oddała idealnie, powtarzam idealnie klimat współczesnego świata show-biznesu i reguły jakie tam panują: Zabij, albo sam daj się zabić. Widać, że autorka wie o czym pisze, widać nie raz była świadkiem zdarzeń jakie nam serwuje w książce. Bohaterowie są realni, bez przerysowań a świat w jakim zostali obsadzeni wcale nie jest bajeczny. Wręcz przeciwnie. Pomiędzy luksusem, wygodą i pieniędzmi, kryje się zło – narkotyki, przemoc i alkohol.

Fabuła jest dopracowana, klarowna i pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji. Język w jakim powieść jest napisana, można określić dwoma słowami: dosadny i wulgarny. Dzięki temu historia jest bardziej wiarygodna. Już od pierwszych stron czytamy jak łatwo można zboczyć z prawidłowej drogi i wpaść na nierówną ścieżkę, pełną bólu i cierpienia, nie tylko w nas samych, ale i w innych dzięki naszym czynom. Siostry Stone pieknie pokazują do czego może doprowadzić niezdrowa rywalizacja i iście do celu po trupach. Za to plastyczne przedstawienie należą się Sharon owacje na stojąco.

Musze wspomnieć jeszcze o oprawie graficznej. Jest to swego rodzaju żart od autorki: śliczny róż, drogie perły i modny pantofelek przysłaniają nam brutalny świat Hollywoodu. Za tym pięknem, kryje się drugie dno które odkrywamy bardzo późno, a wyjście z bagna w jakie możemy się przez to wpakować wcale nie jest łatwe. W lekturze nie znalazłam ani jednego błędu ortograficznego czy stylistycznego, co tylko utwierdza mnie w tym, że Telbit to jedno z najlepszych wydawnictw.

Czy polecam? Oczywiście, że tak. Komu? Każdemu, bez wyjątku. Historia napisana ręką Sharon Osbourne ukazuje życie sław od kuchni. Realistyczne opisy i proste dialogi, sprawiają, że od książki nie można się oderwać. Mimo iż większość z was pomyśli: Ot, przecież to tylko fikcja, od razu wam mówię: Może i to faktycznie fikcyjna przygoda sióstr, ale w dużej mierze tak właśnie teraz wygląda życie w blasku fleszy

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Telbit za co serdecznie dziękuję.

wtorek, 5 czerwca 2012

Kim Harrison, Kelley Armstrong, Lori Handeland, Lynsay Sands - Randki z piekła

Autor: Kim Harrison, Kelley Armstrong, Lori Handeland, Lynsay Sands
Tytuł: Randki z piekła
Wydawnictwo: Amber
Opis książki: Za tobą bale maturalne i wakacje z piekła.
Teraz czas umówić się na niesamowite, mroczne, seksowne i przerażające „Randki z piekła”.
Natarczywy wampir, romantycznie usposobiony wilkołak, uwodzicielski demon, zmiennokształtny ulegający przerażającej metamorfozie zapraszają na zabójcze randki, jakich dziewczyny z opowiadań autorki Umarli czasu nie liczą i trzech innych bestsellerowych pisarek nie zapomną do śmierci… która może nastąpić nadspodziewanie szybko.
Ocena: 4,5 +/6


Z antologiami z piekła spotykam się już po raz trzeci. Po balach i wakacjach postanowiłam wybrać się na randkę z wielką nadzieją, że będzie ona lepsza niż dwie poprzednie wycieczki. Mogę śmiało powiedzieć, że książka spełniła moje oczekiwania, a nawet pozytywnie mnie zaskoczyła. Ale po kolei.

Całe „Randki z piekła” składają się z 4 opowiadań - raz krótszych, raz dłuższych. Autorki: Kim Harrison, Kelley Armstrong, Lori Handeland oraz Lynsay Sands zaserwowały swoim bohaterkom piekielne przeżycia randkowe o których jeszcze bardzo długo będą pamiętać.

Pierwszym opowiadaniem jest „Nieumarli w ogrodzie dobra i zła” autorstwa Kim Harrison. Jest to historia o….no właśnie, o czym? Przez całe 120 stron zastanawiałam się o co w nim chodzi. I wiecie co? Nie doszłam do żadnego logicznego rozwiązania. Poznajemy tu Ivy – umarłą wampirzycę która żyje w świecie, nieumarłych wampirów. Ja się pytam, gdzie tu jest jakiś sens? Ale przejdźmy dalej. Jej głównym problemem, z którym my sami męczymy się przez całe opowiadanie jest krew i doznania z jej piciem. Bohaterka, tak jak kobieta w ciąży je ogórki z czekoladą, tak Ivy żłopie czerwony płyn gdzie się tylko da i od kogo się tylko da. Co najlepsze, takie zachowanie może przynieść jej awans. Ale jej się to nie podoba, znaczy…podoba, ale nie podoba. I tak przez całą książkę. W tej chwili wcale się nie dziwię, ze do „Randek z piekła” podchodziłam 10 razy, jak pierwsze opowiadanie jest gorzej niż tragiczne. Kim rozczarowała mnie po całości, tworząc nudną i niespójną historię która zostanie mi w pamięci na długi czas, jako najgorsza miniaturka na świecie. Jeśli miałabym ocenić ją obiektywnie jest to 0,5/6.

Po tragicznych przeżyciach dzięki pani Harrison, przechodzimy dalej. Tutaj zostajemy rzuceni w „Objęcia chaosu” które napisała Kelley Armstrong. I tutaj moje pytanie: Czy nie można było tego opowiadania dać na sam początek? O niebo lepsze od pierwszego, rzuca nas w wir randkowej klapy Hope która to umawia się z facetami których podeśle jej mama. Ale spokojnie, dziewczyna znosi to dość dobrze. Przecież jest pół demonem karmiącym się chaosem, do tego pracującym dla Rządowej Agencji. Kiedy na udaje jej się wyrwać na chwilę z objęć jej zalotnika, przyłapuje złodzieja. Nawet się nie spodziewa jakie konsekwencje będzie miało owe spotkanie z czarującym kryminalistą.
Pięknie zarysowani bohaterowie, idealnie wpleciony wątek miłosny w wartką akcję i plastyczne tło. Do tego przystępny język i lekki styl. Jestem pod wrażeniem twórczość Armstrong i chętnie zapoznam się bliżej z jej innymi książkami. To opowiadanie z czystym sumieniem mogłabym ocenić na 5/6.

Kierując się już do opowiadania numer trzy dostajemy „Randkę z nieboszczykiem” Lori Handeland, która tak jak poprzedniczka ratuje książkę przed totalną klapą. Świetna historia, a do tego wciągająca opowiada przygodę Kit, która umówiła się na randkę z trupem. Znaczy, nie do końca. W tym trupie siedział demon, który teraz chce ją dorwać. Co najlepsze, tym potworem jest inkub, który zabija swoje ofiary podczas seksu. Na szczęście z pomocą przybywa jej pogromca demonów – Chavez, który zjawia się tak nieoczekiwanie, że przyprawia bohaterkę o zawrót głowy…nie tylko za sprawą swojego wyglądu. Od tej pory muszą współpracować razem by ocalić siebie i innych.
Lekki erotyk z jasno nakreślona fabułą. Do tego Kit – nigdy jeszcze nie spotkałam bohaterki literackiej która odpowiadałaby mnie samej w 100%. Rozumienie w 100%. Za to należą się brawa. Do tego ciekawy styl, mieszanie wątków i dobre tempo akcji – to wszystko sprawia, że chce się jeszcze i jeszcze. Nie miałabym nic przeciwko gdyby ta historia stała się nie tylko miniaturką, ale czymś więcej. Zasłużone 5/6 się należy.

Ostatnim opowiadaniem jest „Metamorfoza” Lynsay Sands. Historia, która przeważyła szalę, że jednak tą książkę było warto kupić. Poznajemy tutaj Clarie, Kyla i Johna którzy pracują w laboratorium, przeprowadzając doświadczenia na zwierzętach w których chcą zaszczepić efekt kameleona. Do tego używają destabilizatora. Niecierpliwy John, który to chce zacząć testować promieniowanie na ludziach wciska Clarie pod światło, przez co dziewczyna zostaje napromieniowana. Od tego czasu zaczynają się dziać ciekawe zjawiska, a jej miłość do Kyla wreszcie ma szansę ujrzeć światło dzienne. Piękna historia w której nie zabrakło humoru, jest idealnym zwieńczeniem „Randek z piekła”. Klarowna fabuła, ciekawi bohaterowie i dobry styl kwalifikują te opowiadanie do oceny 5/6.

Podsumowując: zaczęło się tragicznie, skończyło magicznie. Mimo iż pierwsze opowiadanie to totalna klapa, dalej jest tylko lepiej. Nie rozumiem jedynie dlaczego najgorsza historia rozpoczyna książkę, przecież to tylko zniechęca potencjalnych nabywców i czytelników. Ale cóż, nie jestem ekspertem. Czy polecam? Zdecydowanie tak. Jest to książka warta uwagi, chociażby ze względu na te 3 rewelacyjne historie i zawarte w nich randkowe przesłania – nigdy nie wiesz, z kim tak naprawdę się umawiasz, a twoja bajeczna randka może w jednej minucie zrobić się z piekła rodem.

niedziela, 3 czerwca 2012

Magdalena Miecznicka - Złość

Autor: Magdalena Miecznicka
Tytuł: Złość
Wydawnictwo: Literackie
Opis książki: Marta jest błyskotliwą, ale pełną kompleksów dwudziestolatką. Choć czyta klasyków literatury i włada kilkoma językami, została wychowana, jak wiele Polek, na „miłą panienkę”. Wciąż nie może poradzić sobie z poczuciem krzywdy, jakiej doznała od ojca w dzieciństwie, i nie umie wyrazić swojej złości. Kiedy jednak ojciec wraz z żoną zapraszają ją na luksusowe wakacje na jachcie w towarzystwie pary młodych Amerykanów, wszystko się zmienia. Zaczyna się idylliczna wycieczka po zatokach Morza Śródziemnego. Ale nic nie jest takie, jak się wydaje i pozornie niewinna wyprawa okaże się punktem zwrotnym w życiu uczestniczących w niej osób...  
Ocena: 5/6


Złość często prowadzi nas do różnych czynów których później żałujemy. Dajemy ponieść się emocjom i knujemy zemstę, by nasze krzywdy choć w małym stopniu zostały odkupione. Tak jak i w życiu codziennym, tak i w książce Magdaleny Miecznickiej pt. „Złość” to zjawisko nie jest obce.

Główną bohaterką powieści jest Marta – dwudziestoletnia kobieta, która kocha książki i naukę języków obcych. Jako mała dziewczynka doświadczyła wiele cierpienia. Złość, żal i frustracja gromadziły się w niej przez długie lata i kiedy tylko nadarza się okazja do zemsty, Marta chętnie ją wykorzystuje. Kiedy pada hasło wspólnych wakacji z Mariuszem i jego nową żoną Karoliną oraz parą Amerykanów – Brianem i Mają, dziewczyna nawet się nie zastanawia i od razu się zgadza. Obmyśla plan zepsucia całego wyjazdu, jednak już na starcie widzi, że nie będzie to takie proste. Wychowana na grzeczną i poukładaną kobietę, nie potrafi bezpośrednio wyrazić swojego żalu, a co dopiero mowa o zemście. Co przyniesie wyprawa? I czy Marta zrealizuje swoje plany?


Resztę recenzji możecie przeczytać TUTAJ


Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości portalu dlalejdis.pl za co serdecznie dziękuję.

sobota, 2 czerwca 2012

Anne Rice - Wywiad z wampirem

Autor: Anne Rice
Tytuł: Wywiad z wampirem
Wydawnictwo: Rebis
Opis książki:  Louis de Pointe du Lac, arystokrata z Luizjany, opowiada dziennikarzowi o swojej podróży przez życie i nieśmiertelność. Zmieniony w wampira przez ponurego Lestata, wiedzie egzystencję, której nie rozumie i do końca nie akceptuje. Jedyną jego towarzyszką jest Claudia - ukochana kobieta zaklęta w ciele dziecka. Łączy ich chęć poznania podobnych sobie istot i zajadła nienawiść do własnego stwórcy - Lestata. Nasyciwszy się zemstą, Louis i Claudia wyruszają na wyprawę do Europy, by znaleźć swoje miejsce i odpowiedzi na nurtujące ich pytania. Spotkany w Paryżu Armand wprowadza ich w społeczność wampirów.Wydana w 1976 roku pierwsza część "Kronik wampirów" to bestsellerowy debiut Anne Rice, który legł u podstaw jej kariery. 
Ocena: 6/6

Kiedy tylko wybrałam swój temat maturalny, od razu stało się jasne, że powieść Anne Rice znajdzie się w niej jako literatura podmiotu. Autorka serii „Kroniki wampirze” swoja pierwszą książką „Wywiad z wampirem” uplasowała się na drugim miejscu pisarzy grozy, i zaraz po Stokerze znalazła się na liście twórców którzy wzbogacili postać wampira bezpowrotnie. Do tego adaptacja powieści w reżyserii Neila Jordana z tak znanymi aktorami jak Tom Cruise i Brad Pitt zalicza się wraz z książką do klasyki wampirzego gatunku.

Historia rozpoczyna się w San Francisko, w małym pokoju hotelowym gdzie wampir Louis de Pointe du Lac opowiada dziennikarzowi historię swojego życia. Wraca pamięcią do XIX wieku kiedy to po stracie brata, nie może sobie znaleźć miejsca na zmieni. Dostrzega go Lestat – arystokratyczny wampir-tyran który stwarza dwudziestopięcio letniego Louisa sobie podobnym. Obydwoje zostają złączenie na zawsze, i choć z czasem zaczynają pałać do siebie nienawiścią nie mogą się rozstać. Przez ich egzystencję przelewa się morze ludzie, jednak to Claudia – przemieniona przez Lestata, koi cierpienie Louisa i staje się jego miłością. Razem wiodą mordercze życie, które po kilkunastu latach zostaje brutalnie zaburzone.

W powieści mamy do czynienia z czterema wampirami, które tworzą piedestał głównych bohaterów. Pierwszym jest Lestat – wrażliwiec, który z mordów uczynił sztukę, drugim jest nienawidzący tego, czym się stał Louis. Numerem trzy jest Claudia – dziecko o instynkcie mordercy a wizerunku anioła, które utraciło na raz na zawsze szansę na dojrzałość cielesną, oraz numer cztery – wampir Armand który przyczynia się do zabicia Claudi i jej opiekunki.

Książka jest bezapelacyjnie arcydziełem i klasykiem gatunku, ponieważ wampiry występujące u Anne Rice są bardzo podobne do tych które występowały w najstarszych legendach. Mamy sypianie w trumnach, zabójcze słońce, nadludzką siłę i niezwykłe piękno. Czyli wszystko to, co zostało już po części zapomniane. A wielka szkoda. Oryginalna kreacja wampira została tutaj niemal nienaruszona. Do tego piękne i bezbłędne wydanie od Rebisa dopełnia całości, tworząc powieść idealną i pod względem treści i pod względem wydawniczym.

Lektura napisana jest prostym i nieskomplikowanym językiem, jednak idealnie oddającym klimat książki. Zawarta w dialogach, czysta magia i refleksja nad życiem, daj czytelnikowi możliwość na własnej skórze odczuć emocje jakie towarzyszą bohaterom. Plastycznie opisane tło literackie, wprowadza nas w świat starego Nowego Orleanu, by tak jak Louis z Claudiom móc się po nim przejść pod osłoną nocy.

Film jak i książka podbiły moje serce i wiem, że nie raz jeszcze do nich wrócę. Piękna historia o cierpieniu, stracie najbliższych i życiu w „nieżyciu” poruszy serca każdego, dlatego polecam, polecam i jeszcze raz polecam. Warto wrócić do czasów, kiedy to wampiry zabijały a nie romansowały, nie świeciły się w słońcu a co najważniejsze budziły strach i grozę a nie sympatię i ideały partnera na dalsze życie. * do recenzji zostały wykorzystane strzępki mojej prezentacji maturalnej