sobota, 19 października 2013

C.J. Daugherty - Wybrani

Autor: C.J. Daugherty
Tytuł: Wybrani
Wydawnictwo: Otwarte
Opis książki: Świat Allie legł w gruzach. Jej ukochany brat zaginął, a ona została aresztowana – kolejny raz. Rodzice podejmują desperacką decyzję o wysłaniu dziewczyny do elitarnej szkoły z internatem. Akademia Cimmeria nie jest jednak zwyczajną szkołą. Panują tu dziwne zasady, a uczniowie to w większości bogate dzieci wpływowych rodziców. Kiedy jedna z uczennic zostaje zamordowana, Allie zaczyna rozumieć, że Akademia Cimmeria skrywa mroczny sekret. Czy w jego odkryciu pomoże dziewczynie przystojny Sylvain? A może outsider Carter?
Ocena: 6/6


Światowe i najbardziej rozgłaszane premiery książkowe, zazwyczaj u mnie obchodzą się bez echa – ewentualnie okazują się totalną porażką (patrz. „Nevermore”). Przy „Wybranych” autorstwa C. J. Daugherty nabrałam większego dystansu by nie przeżyć rozczarowania i może dobrze się stało, gdyż książka wywarła na mnie jeszcze większe wrażenie i z niecierpliwością odliczam dni do kolejnej premiery – tym razem, części drugiej.

Historia opowiada losy Alle Sheridan, nastolatki która po zaginięciu brata zmienia się nie do poznania. Niegdyś szczęśliwa, uśmiechnięta teraz zamknięta w sobie buntowniczka która co rusz ma na bakier z prawem nie radzi sobie sama ze sobą. Wydalenie ze szkoły i kolejne już aresztowanie skłaniają jej rodziców do podjęcia radykalnych środków wychowawczych i umieszczają Alle w prestiżowej Akademi Cimmeria. Szkoła, położona w lesie na całkowitym odludziu łączy w sobie luksus i elitę najlepszych uczniów ale także odcięcie od świata (brak telefonów, internetu, komputerów), mrok i tajemnice. Z ogromnym żalem Alle żegna się przyjaciółmi i stara się zaklimatyzować nowym miejscu. Jednak nie jest to takie proste. Inne dziewczyny nie darzą jej sympatią, wyśmiewają i drwią. Oparcie znajduje w Sylavainie – najprzystojniejszym chłopaku w szkole, oraz Jo – dziewczynie z którą się zaprzyjaźnia, zaraz po wspólnym spóźnieniu na lekcje. Do grupki jej znajomych dołączają również: Gabe (chłopak Jo), Lucas, Lisa i Ruth. No i Carter. Bardzo denerwujący (według Sheridan) wygadany i mający swoje własne zdanie na temat szkoły, chłopak która pojawia się nagle i miesza dziewczynie w głowie. Czas płynie niepostrzeżenie, a spokój zostaje zakłócony śmiercią jednej z uczennic. „ Gdy wszyscy wokół kłamią, komu zaufasz?”.

„Wybrani” pierwszy tom, otwierający trylogię autorstwa C.J. Daugherty jest debiutem, co do tej pory mnie dziwi. Ksiązka powstała dzięki zafascynowaniu C.J. naturą przestępców (jako ciekawostkę warto podać, że w wieku zaledwie 22 lat widziała pierwsze martwe ciało, pracując wtedy jako reporter kryminalny) i okazała się bestsellerem wszech czasów, ustawiając się w kolejce do serialowej adaptacji.

Poświęciłam tej książce naprawdę wiele uwagi, skupiając się na każdych detalach i starając się wyciągnąć z niej jak najwięcej plusów i przyjemności. Nie było to wcale takie trudne, gdyż powieść łączy w sobie wszystko to, co powinna posiadać literatura tzw. „złotej półki”: tajemnice ukryte w niesamowicie barwnej i konkretnej fabule z przepięknym plastycznym tłem, bohaterów którzy są różnorodni pod każdym względem (od wyglądu po najdrobniejsze szczegóły charakteru) oraz stylem: lekkim ale za razem eklektycznym.

Daugherty pisze prosto, młodzieżowo, przekazując historię tak by nie wprowadzić w błąd, nie zagmatwać ale zarazem zaciekawić i wbić w fotel, dzięki czemu „Wybranych” czyta się łatwo i przyjemnie. Muszę również wspomnieć o ogromnym talencie graficznym projektantów okładki wydawnictwa Otwartego: powiew świeżości i oryginalności jakich teraz mało. Bezbłędny druk, wszystko dopracowane tak jak poziom książki. Ogromne brawa.

Podsumowując: jest to książka obok której nie da się przejść obojętnie. Osobiście nie mogę doczekać się kiedy zasiądę do tomu drugiego i ponownie przeniosę się w mury Akademii by przeżywać tajemnicze i mroczne przygody wraz z Alle i jej ekipą, kiedy znów dam się oczarować nieziemsko przystojnemu Sylavainowi i zreflektuje przy rozgadanym Carterze, ale przede wszystkim nie mogę doczekać się tego cudownego uczucia jakim jest euforia czytelniczka posiadając w ręku książkę najwyższej klasy. Polecam gorąco.


Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Otwarte za co serdecznie dziękuję.

sobota, 28 września 2013

Stosik 3 + informacja

Witam,

jak widać "chwilowe" nieobecności się mnie trzymają -.-
Przeprowadzka do Poznania, zaczęcie nowego życia ciągnie za sobą masę obowiązków a co za tym idzie - pojawia się brak czasu którego nienawidzę z całego serca. Jednakże, wszystko wychodzi na prostą (postęp: ogarnęłam całą komunikację miejską, uczelnię i miasto) a sprawy zaległe zostały już pozałatwiane. 
By przypomnieć wam o swojej skromnej osobie przedstawiam wam wrześniowy mini stosik który czeka na opisanie. 
Zapraszam:

 Od góry po lewej stronie:

* Iwona Michałowska „Arkadia” (od wydawnictwa Videograf)
* Anna Głomb „Śmierciowisko” (j.w.)
* Anna Fincer-Ogonowska „Zgoda na szczęście” (od portalu Szuflada)
* Tamma Webber „Tak blisko…” (z wymiany)
* Albert Wass „Czarownica z Funtinel” (od wydawnictwa Świat Książki)
* Alison Sinclair „Światłorodni” (od wydawnictwa Bellona)

Od góry po prawej stronie:
 
* Gena Showalter „Alicja w krainie zombi” (od wydawnictwa Mira)
* Anna Łacina „Miłość pod psią gwiazdą” (od wydawnictwa NK)
* Richell Mead „Złota lilia” (j.w.)
* Dariusz Rekosz “Pocztówka z Toronto” (od portalu Nakanapie.pl)
* Jason Miller „Podręcznik Magii ochronnej…” (od wydawnictwa Studio Astro)
* Lisa Williams „Nieśmiertelność duszy” (j.w.)
* Henryk Rekus "Astrologia zodiak” (j.w.)
* Wielki sennik współczesny (j.w.)

Oprócz tego nawiązałam współprace z wydawnictwem zajmującym się nauką języków (mój wybór oczywiście padł na angielski) co zaowocowało 6 egzemplarzami ostatnich numerów gazetek. 

Wyczekujcie cierpliwie moich nowych recenzji. 
Wracam niebawem.

Wasza 
Laryska

poniedziałek, 2 września 2013

William Irwin (i inni) - Igrzyska śmierci i filozofia oraz Gra o Tron i filozofia

Autor: William Irwin i inni
Tytuł: Igrzyska Śmierci i filozofia
Wydawnictwo: Editio
Opis książki: Rozrywka może być niebezpieczna. Programy takie jak Big Brother czy Top Model udowodniły, że nasze zamiłowanie do podglądactwa może zamienić się w niebezpieczną rozrywkę. Postapokaliptyczny świat Panem nie jest wcale tak bardzo odmienny od naszej rzeczywistości, a jego głębsza analiza otwiera nam oczy na wiele zwykłych, codziennych problemów.

Ocena: 5/6

Z natury jestem osobą która wszędzie się dopatrzy drugiego dna - czy to w życiu, czy w filmie bądź literaturze. Właśnie dlatego tak często sięgam po przysłowiowy filozoficzny bełkot z nadzieją, że moje przypuszczenia się sprawdzą a wszelkie wątpliwości zostaną rozwiane. Z William'em Irwin'em spotkałam się już niejednokrotnie i tak jak w poprzednich książkach tak i tutaj w "Igrzyskach Śmierci" spisał się na medal. 

Licząca zaledwie 237 stron książka łączy w sobie siedem obszernych rozdziałów, które to zazwyczaj dzielą się na 2-3 mniejsze podrozdziały. W swoich przemyśleniach znani autorzy torują czytelnikom filozoficzną drogę od każdego Dystryktu aż po sam Panem z zamiarem przybliżenia i zrozumienia głównego motywu i fenomenu całej trylogii Suzanne Collins. Na początku można odnieść wrażenie, że książka będzie skupiała się głównie na filmie, jednak są to tylko błędne pozory. Wśród całej mieszaniny tematów jakimi zajmuje się ekipa twórców mamy jeden motyw przewodni - przysłowiowe podlądactwo. Skąd zamiłowanie ludzi to oglądania czyjegoś życia? Skąd się bierze zainteresowanie sprawami innych? I najważniejsze - dlaczego bardziej raduje nas ludzka tragedia niż szczęście? Na te pytania i wiele innych znajdziecie odpowiedzi właśnie w tej lekturze.

Naprawdę mam ogromną słabość to pióra Pana Irwina (ok, tutaj jest on tylko koordynatorem ale widać ten wkład) i za każdym razem jego książki bardzo mnie satysfakcjonują. Wśród ogromnej ekipy która przyłożyła rękę do powstania tej lektury mieszanina stylów i języka jest wręcz niewyczuwalna. Mamy nieskomplikowaną, wolą od psychologicznych i filozoficznych terminologii książkę, która swoją bogatą zawartością przekonuje nas, że w każdym z tomów znajduje się coś jeszcze do odkrycia.

Na pewno jest to pozycja dla osób które znają już całą trylogię w wersji papierowej - znajomość filmowa niewiele wam pomoże. Mi osobiście bardzo się podobało i zamierzam jeszcze nie raz wrócić do tej lektury kiedy dostrzegę coś co mogłoby mieć swoje drugie oblicze. Lekka, niezobowiązująca poczytajka na wolne chwile - ale bezbłędnie wydana, i wysoko ceniona. Polecam

******************************************
Autor: William Irwin i inni
Tytuł: Gra o Tron i filozofia
Wydawnictwo: Editio
Opis książki: Nadchodzi zima. Wichry wieją z północy, gdzie schroniły się pradawne rasy i żyją starzy bogowie. Minęły już lata pokoju i możnowładcy zaczynają grę o tron. Siedem Królestw pogrąża się w odmętach straszliwej wojny, w której stawką jest Żelazny Tron, czyli władza absolutna. Tymczasem na dalekiej północy budzi się starodawne zło, za Murem w siłę rosną demony…

Ocena: 4-/6

Zaraz po "Igrzyskach Śmierci" zasiadłam za nieco mniej lubianą, aczkolwiek bardzo znaną tematykę jaką jest książka "Gra o Tron". By zyskała coś więcej w moich oczach postanowiłam zapoznać się z jej drugą stroną, a wybór padł na kolejne dzieło Pana Williama tym razem pod patronatem gdzie "Słowo tnie głębiej niż miecz". Czy to się sprawdziło? Nie do końca....

O tej książce ciężko mi cokolwiek powiedzieć. Kiedy czytałam jej liczne rozdziały i mniejsze podpunkty miałam mieszane uczucia. W jednej chwili mówiła: tak, to jest to - wreszcie zrozumiałam; a w innej: Boże, co za beznadzieja. Dwóch autorów i jakże kiepskie i niejasne spojrzenie. Wszystko kręci się głównie wśród bohaterów - mamy najróżniejsze ich oblicza, analizowanie słów, postaw, ubiorów a nawet tego jak patrzą. Niestety, ale wieje tutaj nudą. Ogromnym plusem jest jednak to, że autorzy skupili się nie tylko na powieściach ale i na genezie serialu, który swoją drogą odbiega wreszcie od normy wampirowych serialików jakich teraz pełno w telewizji. Nie da się sklasyfikować tej powieści jako rewelacja/dno. Bardziej pasuje tutaj stwierdzenie: szału nie ma, ale potencjał jest.

Podobnie jak w poprzedniej książce tak i tutaj mamy lekki i prosty styl, bardzo zrozumiały język i brak encyklopedycznego bełkotu. Jest miło, fajnie i z pomysłem jednak niekiedy zbyt ogólnikowo. Za mało jest tutaj frywolności - można by powiedzieć, że topornie (cóż się dziwić, jaka seria książek/serial taka i filozofia) autorzy przedstawiają nam całokształt wszystkiego. Ale po mimo tych małych mankamentów da się czytać.

Z tą poczytajką również spędziłam kilka miłych godzin, nabrałam większej ochoty na czytanie poszczególnych tomów jak i na zasiądnięcie do serialu o którym słyszę same pozytywne opinie. Na pewno tak jak i poprzednio, jest to książka dla fanów, osób interesujących się filozofią i lubiących analizować to co jeszcze nieodkryte. Reszcie odradzam z czystym sumieniem mówiąc: są lepsze i bardziej godne uwagi książki niż te tutaj dwie jakie prezentuję.

Książki przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Edito za co serdecznie dziękuję.