niedziela, 18 sierpnia 2013

Łukasz Malinowski - Karmiciel kruków, Jolanta Reisch - Alkoholik & Tomasz Stężała - Kapitanowie 1941

Autor: Łukasz Malinowski
Tytuł: Karmiciel kruków
Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Erica
Opis książki: Lato 1941. Na sowiecko-niemieckiej granicy “pokoju” gromadzą się milionowe armie szykujące się do zadania morderczego ciosu niedawnemu sojusznikowi. Młodzi oficerowie są gotowi, by spełnić swój obowiązek i poprowadzić żołnierzy do zwycięstwa. Druga odsłona losów młodych oficerów, którzy przeszli swój chrzest bojowy we wrześniu 1939 roku. Młodzi Niemcy zdobywają medale w kampanii francuskiej, Edwin Giermanowicz walczy z wrogami Związku Sowieckiego.

Ocena: 5,5/6

Nigdy nie przepadałam za książkami historycznymi, wręcz uciekałam przed nimi gdzie pieprz rośnie. Ale jak to się mówi - do odważnych świat należy i swoją niechęć zapragnęłam zażegnać powieścią Pana Malinowskiego. "Karmiciel kruków" nie dość, że pozbawił mnie nadmiernej awersji do historii to spodobał mi się, na tyle że z czasem na pewno wrócę do jego twórczości.

Cała akcja rozgrywa się w Skandynawii w okresie X wieku. Główny bohater Ainar - mężczyzna przystojny, odważny i waleczny to istny kobieciarz. Wystarczy, że pstryknie palcami a kobiety ścielą mu się do stóp. Oprócz opinii amanta i playboya Ainar jest średnio znanym, jednak cenionym poetą, który za swoje rymy potrafi zebrać nie jedną nagrodę. Jednak posiada też swoją drugą naturę - awanturniczą i zadziorną, a przez swoje bezczelne i nieprzemyślane zachowanie wywołuje małą wojnę przed którą musi uciekać. Ścigany, schronienie odnajduje w klasztorze na wyspie Irów. Kiedy dochodzi tam do dziwnych i niewyjaśnionych morderstw a głównym podejrzanym staje się nasz bohater, wszystko się zmienia. Ainar by oczyścić się z zarzutów musi odkryć zagadkę nie tylko dokonanych zbrodni ale i odkryć swoją przeszłość.

"Karmiciel kruków" to połączenie fantastyki i kryminału w oprawie historycznej. Autor świetnie buduje klimat tajemnic i niewyjaśnionych zagadek. Świetnie dopracował fabułę jak i bohaterów, racząc nas różnorodnością, plastycznym krajobrazem i zabawnymi dialogami. Stereotyp o tym, że tylko zagraniczna literatura jest coś warta zostaje tutaj obalony silnymi argumentami. Wystarczy przeczytać kilka pierwszych rozdziałów i od razu można rzecz: Tak, ta książka broni się sama.

Naprawdę miło spędziłam czas wraz z Ainar'em podróżując i odkrywając przeszłość. Postać ta jest niesamowicie barwna i ciekawa, nie można się przy niej nudzić. Niesamowite jak na przestrzeni całej lektury zmienia się i z buntownika wychodzi na prawego człowieka. Naprawę, miłe i pozytywne zaskoczenie jakich teraz brak w dzisiejszych książkach. Prosty i zrozumiały język i lekki styl to cechy charakterystyczne dla twórczości Pana Łukasza. Do tego piękne wydanie z nieziemską okładką która przyciąga wzrok i bezbłędny drug tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że my Polacy wychodzimy z cienia.

Zdecydowanie polecam fanom historii i fantastyki - będziecie zachwyceni. Tym którzy tak jak ja mają opory przed taką literaturą powiem tylko tyle: jeśli ja się dałam oczarować, to i wy się przekonacie. Naprawdę książka warta uwagi, a sam autor godny pochwalenia. 

********************************************
Autor: Jolanta Reisch-Klose & Ewelina Głowacz
Tytuł: Alkoholik - instrukcja obsługi
Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Erica
Opis książki: Życie z alkoholikiem boli – ta książka ma sprawić, by bolało mniej. Nie jest grzechem kochać alkoholika – grzechem jest kochać go głupio i podtrzymywać jego uzależnienie. Alkoholik to książka dla współuzależnionych kobiet. Daje przykłady rozwiązań, pokazuje jak wybrnąć z trudnych sytuacji, ale w żadnym przypadku nie mówi, że będzie łatwo. Łatwo nie będzie, ale może być spokojniej.Jest to książka dla każdego, kto w mniejszym lub większym stopniu spotkał się z problemem uzależnienia. A takich ludzi jest w Polsce blisko 10 mln. Wielu z nas ma kogoś takiego w rodzinie lub wśród znajomych. 

Ocena: 4-/6

By odsapnąć po wojennych ścieżkach, zaraz po wyżej wymienionej książce zasiadłam do - nie mniej ciekawej jak się okazało później, pozycji kolejnych polskich autorów. "Alkoholik. Instrukcja obsługi" to dzieło dwóch Pań które w bardzo prosty i przystępny sposób przekazują czytelnikowi jak radzić sobie kiedy blisko nas znajduje alkoholik.

Cała książka to tak naprawdę jeden wielki poradnik, który ma za zadanie pomóc osobom dotkniętym bezpośrednio i pośrednio problemem alkoholowym. Nie jest to jednak lektura typu: zrób tak, tak i tak a będziesz zdrowy. Nie, nie. Tutaj jedynie, poprzez dobrze podane i mocno sugestywne fakty znajduje się zachęta do podjęcia terapii i leczenia długotrwałego. Bo nie oszukujmy się - z alkoholizmu nie da się wyleczyć ot tak sobie, a tym bardziej jakąś książką.

Wbrew pozorom "Instrukcja obsługi" nie jest tylko skierowana do osób które - że się tak wyrażę, "już w tym siedzą". Myślimy sobie: A co mnie to obchodzi. Ja nie mam z tym problemu, moi bliscy też nie - więc na kij mi ta książka. I to myślenie jest błędne. Dla samego odnalezienia się sytuacji i zapoznania z problemem który swoją drogą opanowuje XXI wiek warto przeczytać ten poradnik. Nigdy nie wiadomo co nas w życiu czeka, a zapamiętana nauka zawsze się może przydać.

Lekka, prosta, nieskomplikowana - tak w trzech słowach mogłabym opisać dzieło dwóch autorek. Nie ma przynudzania, owijania w bawełnę czy terminologii psychologicznej. W "Alkoholiku" mamy wszystko to, co powinno nas zmotywować do działania. Z tego właśnie względu polecam tę książkę każdemu bez wyjątku. Życie różne scenariusze pisze, więc lepiej niekiedy dmuchać na zimne.


************************************
Autor: Tomasz Stężała
Tytuł: Kapitanowie 1941
Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Erica
Opis książki: Życie z alkoholikiem boli – ta książka ma sprawić, by bolało mniej. Nie jest grzechem kochać alkoholika – grzechem jest kochać go głupio i podtrzymywać jego uzależnienie. Alkoholik to książka dla współuzależnionych kobiet. Daje przykłady rozwiązań, pokazuje jak wybrnąć z trudnych sytuacji, ale w żadnym przypadku nie mówi, że będzie łatwo. Łatwo nie będzie, ale może być spokojniej.Jest to książka dla każdego, kto w mniejszym lub większym stopniu spotkał się z problemem uzależnienia. 
Ocena: 2/6

I znów powróciłam do historycznych przygód, jednak tym razem była to wyprawa ciężka, trudna i całkowicie nieudana. Poległam ja, poległa i książka. "Kapitanowie 1941" to ciężki tom, który nawet doceniając za kreatywność, ciężko nazwać dobrą książką.

Rok 1941, lato. Na granicy sowiecko-niemieckiej gromadzą się armie by zadać ostateczny cios i pokonać swoich niedawnych sojuszników. Podwładni oficerów wyższej rangi muszą wykonywać powierzone im zadania bez mrugnięcia okiem - nawet jeśli są sprzeczne z ich własnymi przekonaniami czy zasadami moralnymi. Historia wojny, ludzi i ich poświęcenia. Wśród zgliszczy i trawiących przez ogień zalążków przyszłości widzimy historię osób która szukają lepszego jutra. Jednak czy w czasie wojny jest to możliwe?

Są książki o których mogłabym pisać i opowiadać godzinami, są też takie o których nawet nie wiem co mam powiedzieć a co dopiero napisać - i właśnie ta powieść należy do tej drugiej opcji. "Kapitanowie 1941" to toporna lektura, która oprócz ukazania wojny od środka nie ma w sobie nic ciekawego. Autor za wszelką cenę przekazuje suche fakty, tracąc wątek i fabułę - o ile można ją znaleźć. Wydaje mi się, że zamiast najpierw nakreślić pomysł, a później wpleść w to wątki historyczne, Pan Stężała zrobił wszystko odwrotnie. Skutkuje to tym, że książka wieje nudą, czyta się ją opornie i marzy się by szybko dojść do końca - ja modliłam się o to przy każdej stronie. 

Język jest prosty, styl lekki - są to jedyne dwa plusy tej powieści. Niestety ale więcej nie znalazłam. Osobiście cieszyłam się jak małe dziecko gdy ją skończyłam i odłożyłam na półkę by zająć się czymś innym. Są powieście lepsze i gorsze, jednak tutaj nawet na siłę nie potrafię przekonać kogokolwiek by dał tej książce szansę - nic dziwnego skoro sama nie jestem do niej przekonana i uważam ją za pomyłkę. 

Podsumowując:  nie polecam, jest to strata czasu i nerwów. Chociaż autor się starał, ma potencjał i pomysły wykonanie padło mu całkowicie. Moim zdaniem jest tutaj za mało barw i plastyczności - wszystko jest suche i wyjęte rodem z podręczników od historii. Wśród trzech książek znalazła się perełka, piękna muszla i czarna małża z ciapą w środku, jednak nie zmienia to faktu, że pogłębiłam swoją wiedzę i zabiłam nudę. A na co wy się skusicie? 


Książki przeczytałam dzięki uprzejmości Instytutu Wydawniczego Erica za co serdecznie dziękuję.

16 komentarzy:

  1. Całkiem ciekawe pozycje, chociaż do tej pory o żadnej z nich nie słyszałam :) W każdym razie intrygują :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z całej trójcy najlepiej zapowiada się "Alkoholik- instrukcja obsługi". ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najbardziej zaintrygowała mnie książka o alkoholiźmie. To musi być ciekawy tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsza mnie bardzo zaciekawiła

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytawszy tytuł pierwszej z powyższych książek, przypomniałam sobie, jak dawniej karmiłam ptaki (głównie gołębie, bo one to się niczego nie boją i zawsze przylatują) na placu obok szkoły podstawowej. ;)
    Elementy fantastyczne i kryminalne w powieści historycznej? Czemu nie! Tylko ten bohater jakoś nie w moim stylu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszą przeczytałabym naprawdę chętnie, lubię takie połączenia i od dawna chcę przeczytać coś, co dzieje się w Skandynawii i kilka wieków wcześniej. Wydaje mi się, że to interesujący okres.
    Ostatnią książkę chciałabym chociaż przewertować, tak dla odprężenia poczytałabym ją w autobusie.
    A środkowa jakoś mnie nie zainteresowała, ale Twój tekst czytało mi się bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba żadna z tych książek nie przypadłaby mi do gustu, chociaż na plus wypada okładka Karmiciela kruków ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba zły opis wstawiłaś do ostatniej książki. Najbardziej spodobała mi się powieść numer jeden, to jest mój wybór, a te dwie ostatnie - jakoś nie za bardzo widzę siebie czytającego je. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tylko jedna z tych pozycji mnie zainteresowała ("Alkoholik - instrukcja obsługi"). Pozostałe książki to niezbyt moja tematyka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak na moje oko Karmiciel kruków całkiem fajnie się zapowiada ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ineteresuje mnie pierwsza pozycja, gdyż już miałam okazje czytać pozytywne recenzje na jej temat...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  12. "Karmiciel kruków" to zdecydowanie coś dla mnie. Unikam książek historycznych jak ognia. Szukam czegoś, co przełamie ten mój upór :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chetnie przeczytałabym "Karmiciela kruków" :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cieszę się, że nareszcie natrafiłam na recenzję "Karmiciel kruków", która recenzją jest w rzeczywistości. Poprzednia notka, którą miałam okazję przeczytać na innym blogu, została podana jako recenzja, a była opisem fabuły powieści. Cieszę się dlatego, że książkę chcę przeczytać. Gatunek powieści może nie jest nietuzinkowy, ale jeszcze nie tak bardzo oblatany, jak inne.

    OdpowiedzUsuń
  15. Całkiem interesujące ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Najciekawiej zapowiada się "Alkoholik- instrukcja obsługi", choć przyznam szczerze, że do tej pory nie słyszałam o tej książce. Dodaję do listy "chcę przeczytać" ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje wszystkim komentującym:):*