wtorek, 16 października 2012

Susan Wiggs - Zanim nadejdzie ciemność

Autor: Susan Wiggs
Tytuł: Zanim nadejdzie ciemność
Wydawnictwo: Mira
Opis książki: Znana fotografka, Jessie Ryder, patrzyła na świat przez obiektyw, zawsze z dystansem. Nigdzie nie potrafiła zagrzać miejsce. Żyła z dnia na dzień, w nieustannej podróży, często zmieniała kochanków, nie pragnęła stabilizacji. Nie potrafiła jednak uciec od bolesnych wspomnień o wydarzeniach sprzed szesnastu lat. Wtedy oddała nowo narodzoną córkę Lilę do adopcji...Postanowiła naprawić błędy z przeszłości i chociaż raz zobaczyć córkę, nie licząc się z uczuciami adopcyjnej matki Lili...swojej siostry, Luz.
Ocena: 4,5/6

Po książce "A między nami ocean" wiedziałam, że jeszcze nie raz sięgnę po twórczość Susan Wiggs. W pamięci nadal tkwiła mi namiastka ostatniej historii i muszę przyznać - miałam wysokie oczekiwania względem "Zanim nadejdzie ciemność". Cieszę się, że książka choć nie do końca idealna, usatysfakcjonowała mnie w bardzo dużej mierze i ponownie utwierdziła mnie w przekonaniu, że Wiggs ma smykałkę do obyczajowej prozy.

Jessie Ryder to odpowiednik naszej polskiej Martyny Wojciechowskiej. Piękna, młoda i pełna wigoru kobieta w kwiecie wieku jest bardzo znanym i rozchwytywanym fotografem. Zwiedziła wiele zakątków świata i nigdy nie mogła narzekać na brak wrażeń. Prawda jednak jest taka, że wszystkie podróże i rzucanie się w wir pracy jest sposobem na zapomnienie przeszłości. Kiedy jako 21 latka, początkująca studentka dziennikarstwa zaszła w nieplanowaną ciążę wiedziała, że dziecko może pokrzyżować jej plany na dalszą przyszłość. Decyzja jaką podjęła była spontaniczna, szybka i jak czas pokazał - nieprzemyślana. Oddanie dziecka pod opiekę Luz - swojej starszej siostrze nie było dobrym posunięciem. Ale o tym przyszło jej się przekonać kilka lat później, kiedy to stwierdzona u Jessie początkującą ślepotę. Strach przed ciemnością skłania dziewczynę do powrotu w rodzinne strony, a co za tym idzie - powrotu do przeszłości. Ścigając się z czasem i mrokiem Jessie naprawia błędy młodości. Czy uda jej się to zanim nadejdzie ciemność...?

Muszę przyznać, że książka wciągnęła mnie bezpowrotnie. Lekki styl, prosty i młodzieżowy język a do tego wprawna ręka Susan naprawdę pozytywnie wpływają na odbiór książki. Czyta się bardzo szybko, przyjemnie i z wielkimi emocjami. Bo ich nigdy nie brakuje. W "Zanim nadejdzie ciemność" nie raz miałam gulę w gardle kiedy czytałam o problemach Jess, Lili i innych bohaterów - o ich bólu, cierpieniu, rozgoryczeniu i niezrozumieniu. W całej książce aż się roi od typowych wzlotów i upadków jakie przytrafiają się w życiu codziennym różnym, szarym ludziom. Dzięki temu powieść nie traci świeżości i naturalności. Ma się wrażenie, że ktoś opowiada nam historię swojego dotychczasowego życia. A takie właśnie wzbudzają w nas najwięcej uczuć.

Jedyną i największa wadą historii w "Zanim nadejdzie ciemność" jest przewidywalność. Jak w pierwszej książce była duża nuta tajemnicy, wiele skrywanych sekretów tak tutaj mamy wszystko podane na tacy. A niestety to irytuje i umniejsza wartości. Za dużo jest też zdradzone na tylnej okładce książki - wiemy dokładnie o czym jest książka, nie ma elementu zaskoczenia. czy niespodzianki. Każdy wątek łączy się ze sobą - od razu można się skapnąć kto z kim, po co, na co i dlaczego. Jest to jedyna wada, ale wada poważna, dlatego ocena całej powieści spada w dużej mierze na dno.

Podsumowując jest to historia warta uwagi. "Zanim nadejdzie ciemność" to obyczajowa proza poruszająca wiele ważnych problemów życiowych jak i wartości jakimi powinno się kierować. Skierowana głównie do kobiet, twórczość Susan Wiggs jest nad wyraz realistyczna i przekonywująca. Autorka wie czego chce i całą swoją pasję pisania przelewa na kartki, serwując nam - czytelnikom, kawał dobrze skrojonej prozy jakiej teraz mało. Osobiście czekam na dalsze powieści spod jej pióra, gdyż Wiggs uplasowała się w mojej biblioteczce na półce z podpisem "warte uwagi" i jeszcze przez bardzo długi, długi czas na niej pozostanie. Serdecznie polecam - odmówić takiej książce to grzech.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Mira za co serdecznie dziękuję.
Powieść można nabyć w sieci Księgarni Gandalf:

23 komentarze:

  1. Ostatnio bardzo dużo czytałam recenzji tej książki na blogach i każdy, podobnie jak ty, ma o tej powieści bardzo dobre zdanie, więc chyba coś musi być na rzeczy. Chętnie się o tym sama przekonam, gdyż tematycznie "Zanim nadejdzie ciemność" bardzo mnie zaintrygowała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieznana mi była dotychczas ta autorka, ale muszę przyznać że jestem zaintrygowana po twojej recenzji :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. No widzę, że udało się jednak zamieścić recenzje po trudnościach blogowych:-)Z Wigss już kiedyś się spotkałam i mam miłe wspomnienia. Prozę obyczajową zawsze i chętnie czytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo chciałabym tę książkę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powtarzam się pod każdą recenzją tej książki, ale naprawdę bardzo chciałabym ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  6. W trakcie czytania pomyślałam, że przezornie nie będę zerkać na tylną okładkę, ale podejrzewam, że już tyle, ile sama napisałaś wystarczy, aby zbyt dobrze poznać tę książkę i później walczyć z jej przewidywalnością.

    Ta przewidywalność to jeden z największych grzechów, jakie popełniają pisarze, ale z drugiej strony - ta historia zapowiada się naprawdę interesująco, więc sądzę, że warto dać jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mogę się doczekać kiedy ta pozycja trafi w moje ręce!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem w połowie, mam nadzieję dziś skończyć i wkrótce zrecenzować :) Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę ją kiedyś przeczytać. Zapraszam do mnie na mały konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie osobiście ta przewidywalność mocno przeszkadzała.

    OdpowiedzUsuń
  11. Sądzę, że i mi książka mogłaby się spodobać. Jednak na siłę szukać nie będę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie jestem w trakcie czytania tej powieści. Owszem, czyta się ją przyjemnie i szybko, ale to prawda, że jest przewidywalna. Ubolewam nad tym, iż tył okładki zdradza zbyt wiele, bo wolałabym sama, czytając powieść, odkrywać kolejne tajemnice, a nie mieć już wszystko podane na tacy...

    OdpowiedzUsuń
  13. Zachęciłaś mnie:) z miłą chęcią po nią sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba jestem jedną z niewielu osób, których ta książka nie przekonała. Choć jako romans sprawdza się bardzo dobrze, to jednak nic więcej w niej nie widzę. Jest zbyt przewidywalna...

    OdpowiedzUsuń
  15. Koniecznie muszę ją przeczytać.
    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Omomommm, muszę zdobyć, ot co! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Serdecznie zapraszam do candy z okazji pierwszych urodzin naszego bloga gdzie zdobyć można bardzo fajną książkę oraz kilka dodatków :)
    http://ksiazeczki-synka-i-coreczki.blogspot.com/2012/08/urodzinowe-candy.html

    Oraz na Halloweenowy konkurs gdzie do wygrania jest bon o wartości 40zł do zrealizowania w księgarni Gandalf :)
    http://babylandiaa.blogspot.com/2012/10/halloweenowa-niespodzianka.html

    Bardzo przepraszam za spam...

    OdpowiedzUsuń
  18. Przeczytałam i również ją polecam. Dobre czytadło, z przesłaniem.

    OdpowiedzUsuń
  19. Książka wydaje się być dość interesująca, więc pewnie ją przeczytam jak tylko nadarzy się ku temu okazja :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dlaczego nie, żeby wyrobić sobie opinię trzeba przeczytać.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  21. Od kiedy tylko usłyszałam o tej książce, zapragnęłam ją przeczytać i koniecznie muszę to niedługo zrobić :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje wszystkim komentującym:):*