Tytuł: Syrena
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Opis książki: Dla Vanessy i Justine Sands miały to być zwyczajne wakacje w miasteczku Winter Harbor, w towarzystwie braci Carmichaelów. Jednak kiedy Justine wybiera się nad urwisko, by skakać do wody, a nazajutrz fale wyrzucają jej ciało na brzeg, Vanessa nie ma wątpliwości, że to coś więcej niż wypadek. Całe nadbrzeżne miasteczko wpada w popłoch, kiedy następuje seria ponurych zdarzeń – fale wyrzucają na brzeg ciała mężczyzn z twarzami zastygłymi w uśmiechu…
Ocena: 5,5/6
Znaleźć oryginalny i ciekawy paranormal romance, to jak szukanie igły w stogu siana - tylko najwytrwalszym uda się to osiągnąć. Cieszę się, że ten gatunek należy do moich ulubionych, a jeszcze bardziej cieszy mnie fakt, że udało mi się trafić na "Syrenę" pani Rayburn, gdyż jest to przysłowiowa igła, czy raczej perełka wśród tego gatunku literackiego. Zanurzenie się w świat podwodnych istot będę jeszcze bardzo długo wspominać. No ale po kolei....
Winter Harbor - małe miasteczko w którym dwie siostry: Vanessa i Justine Sands mają spędzić idealne wakacje swojego życia. Jednak od samego początku wszystko zdaje się sypać. Po ostrej wymianie zdań z rodzicami, zdenerwowana Justine wybiega z domku i udaje się na klif by poskakać do wody. Nazajutrz fale wyrzucają jej martwe ciało. Nieszczęśliwy wypadek? Nie ma takiej opcji - Vanessa od razu podejrzewa działanie innych czynników. I wcale się nie myli - w przeciągu kilku dni, policja wyławia kilka następnych ciał, tym razem mężczyzn z twarzami zastygłymi w błogim uśmiechu. Czy to nie jest dziwne? Jaki związek ma to ze śmiercią Justine? Vanessa wraz z pomocą przyjaciół stara się rozwikłać zagadkę śmierci niewinnych ofiar. Nie wie, że sama stanie się łatwym celem, a jej życie zawiśnie na włosku. Czy uda jej się wyjść cało z tego starcia?
Muszę przyznać, że "Syrena" jest jednym z lepszych paranormali jakie zostały wydane w przeciągu ostatniego czasu. Wartka akacja, wciągająca i oryginalna opowieść wbija w fotel i nie pozwala odłożyć książki choćby na chwilę - kiedy człowiek raz zanurzy się w odmętach głębokiej toni morskiej, nie ma opcji, że wypłynie z niej szybko. Niebanalni bohaterowie, pięknie zarysowana i jasno przedstawiona fabuła, która niesie nas równym tempem przez całe 358 stron oraz nad wyraz plastyczny język jakim posługuje się autorka sprawia, że książkę czyta się jednym tchem. Nie ma miejsca na nudę, monotonię czy senność - ciągle coś się dzieje, a jak się dzieje to tylko na wysoką skale.
Cieszę się, że Tricia chwyciła się całkiem innego tematu przy tworzeniu tej powieści. Oklepane wzorce, typu wampiry, wilkołaki i anioły już się przejadły. Brakowała mi powiewu świeżości i nowości - dzięki "Syrenie" dostałam dobry zastrzyk wysokiej klasy prozy z górnej półki, a sięgnięcie teraz po kontynuację jest dla mnie priorytetem. Rayburn pisze z niezwykle wielkim przekonaniem - wie co chce przekazać czytelnikowi i trzyma się swojego zdania od początku do końca, przez co historia dopracowana jest do perfekcji, ale nie traci przy tym na swojej lekkości i frywolności.
Łatwy i przystępny język, z dużą dozą młodzieżowego slangu. Lekki styl który trafia do każdego. Nieziemsko piękna okładka jak i cały środek. Czy można chcieć czegoś więcej? Można - można chcieć kolejnego tomu i więcej książek spod pióra Trici. Osobiście polecam każdemu tę powieść - obojętnie czy jesteś fanem paranormal romance czy wręcz przeciwnie. Jeśli lubisz dobrze skrojone historie, gdzie miłość nie jest oblepiona lukrem, akacja jest szybka i wciągająca, a bohaterowie tak zróżnicowani jak sklep z obuwiem dla kobiet - nawet się nie wahaj. Ta książka jest idealna dla ciebie.
Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości Grupy Publicat za co serdecznie dziękuję.
Książkę można nabyć w sieci Księgarni Gandalf:
OO i to następna pozytywna recenzja o tej książce. Syrenę muszę w takim razie przeczytać :) Tylko martwi mnie 2 tom bo jest podobno gorszy :x
OdpowiedzUsuńObie części zrobiły na mnie świetne wrażenie:))
OdpowiedzUsuńChyba jednak po nią nie sięgnę ;)
OdpowiedzUsuńMi się średnio podobało, najpierw było dobrze, ale potem się nudziłam. I zbyt oczywiste to było, niestety :<
OdpowiedzUsuńZ gatunku fantastyki właśnie uwielbiam czytać paranormal romance, dlatego jestem bardzo zainteresowana tą książką i mam nadzieję, że przypadnie mi ona do gustu.
OdpowiedzUsuńI mnie bardzo podobała mi się pierwsza część, ale dwójka jest słabiutka :)
OdpowiedzUsuńMam w planach tę książkę :) Jestem bardzo ciekawa motywu syren, który jest raczej mało spotykany :)
OdpowiedzUsuńJak dla mnie miła historia do poczytania ;)
OdpowiedzUsuńJeszcze nie czytałam, ale mam nadzieję szybko nadrobić:)
OdpowiedzUsuńPierwsza część jest świetna - zarwałam noc, by dowiedzieć się, jak to się wszystko skończy - jednak niestety kontynuacja dużo słabsza. :c
OdpowiedzUsuńSyrena zdecydowanie lepsza od Głębi :)
OdpowiedzUsuńCzeka na półce, już nie mogę się doczekać kiedy po nią sięgnę :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam paranormal romance od niedawna wiec z przyjemnoscia siegne po "Syrene":)
OdpowiedzUsuńCzytałam i mam podobne zdanie.
OdpowiedzUsuńKsiążkę od dawna mam w planach i jeśli tylko na nią trafię to przeczytam :)
OdpowiedzUsuńKsiążka dopiero przede mną, ale już nie mogę się doczekać kiedy po nią sięgnę. Tym bardziej, że czytam na jej temat same pozytywne recenzje :)
OdpowiedzUsuńPodoba mi się motyw z uśmiechniętymi twarzami. Będę pamiętać o tej książce.
OdpowiedzUsuńMam tę książkę na swojej półeczce i grzecznie czeka na swoją kolej. :3
OdpowiedzUsuńParanormal romance - dwa słowa i uciekam z krzykiem :) Nie dla mnie :)
OdpowiedzUsuńOczywiście, że ją kupię! Po takim opisie i recenzji :)
OdpowiedzUsuńJa oceniłam ją troszkę niżej, ale odebrałam ją pozytywnie :)
OdpowiedzUsuńOd dawna na nią poluje ;)
OdpowiedzUsuńmam już tę książkę na uwadze :)
OdpowiedzUsuńOd dawna mam ją w planach.
OdpowiedzUsuńksiążka od dawna stoi na półce i czeka na swoją kolej. Muszę znaleźć dla niej trochę czasu jak najszybciej.
OdpowiedzUsuńCiekawe, podwodnej odsłony gatunku jeszcze nie miałam w rękach. Może się kiedyś skuszę. :)
OdpowiedzUsuńMi także ta książka bardzo się spodobała. Koniecznie muszę kupić drugą część ;)
OdpowiedzUsuń